76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego - 76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

1 sierpnia pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego, Żołnierzy Armii Krajowej elblążanie upamiętnili 76. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W obchodach wziął udział wiceprezydent Elbląga Michał Missan i przewodniczący Rady Miejskiej Antoni Czyżyk. Pod obeliskiem zgromadzili się również parlamentarzyści, duchowieństwo, kombatanci, przedstawiciele Rady Miejskiej, służb mundurowych, kibice Olimpii Elbląg, a także członkowie organizacji i stowarzyszeń.



Punktualnie o godzinie 17.00 na terenie miasta włączone zostały syreny alarmowe. Chwilę później odegrany został Hymn Państwowy Rzeczpospolitej Polskiej. Następnie w okolicznościowych przemówieniach przypomniano bohaterskie czyny Powstańców Warszawskich. W imieniu Niezależnego Związku Żołnierzy Armii Krajowej do zebranych zwrócił się prezes elbląskiego okręgu Ireneusz Ziemiński. Listy do uczestników uroczystości odczytali również: w imieniu Marszałka Województwa Edward Pietrulewicz dyrektor Biura Regionalnego w Elblągu, a w imieniu Wojewody Warmińsko Mazurskiego pełnomocnik Jarosław Babalski.

76. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego - ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

 

Wiceprezydent Elbląga Michał Missan mówił do zebranych m.in.
„Mija 76 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego. Pamięć o tym, tak jak w całym kraju, przypomniał w Elblągu jednostajny dźwięk syreny alarmowej. Stajemy więc przed elbląskim Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego, Żołnierzy Armii Krajowej, by przywołać heroiczny czyn Polaków jakim było Powstanie, najbardziej dramatyczny moment w historii Polski XX wieku.1 sierpnia ‘44 roku o siedemnastej wybiła godzina „W”, dając sygnał
do rozpoczęcia walk. Z bronią w ręku - lub bez - na Niemców ruszyli głównie ludzie młodzi. Do dziś są wśród nas żywymi świadkami tamtej historii.
Do Powstania szli w swoich najpiękniejszych latach, jako nasto- lub dwudziestolatkowie. Szli z nadziejami, które wcześniej zabrała okupacja,
a przywracało właśnie Powstanie.
– „W lipcu 1944 znalazłem się w niemieckim obozie pracy, w Polsce. Byliśmy tam z kilkoma kolegami i patrzyliśmy się ciągle na wschód - czy tam, gdzie leżała Warszawa - słychać wybuchy, strzały, czy w nocy widać łuny, czy zbliża się czas, że Warszawa będzie wolna od okupacji niemieckiej. 1 sierpnia usłyszeliśmy odgłosy strzałów armatnich, a w nocy ujrzeliśmy łunę nad Warszawą i wiedzieliśmy, że pozostało nam już tylko jedno - uciec z tego obozu i udać się do stolicy – wspominał zmarły w ubiegłym roku Honorowy Obywatel Elbląga ks. Infułat Mieczysław Józefczyk, który jako 16-latek uczestniczył w grupie „Kampinos” w walkach Powstania Warszawskiego.
Takie deklaracje były dla tamtego pokolenia naturalnym odruchem. Pierwsza faza Powstania zaskoczyła Niemców dzięki czemu udało się opanować całe fragmenty dzielnic, przejąć zapasy broni, zdobywać strategicznie budynki i choć na krótko wywieszać na nich polskie flagi. Te enklawy wolności budziły euforię powstańców i radość zwykłych warszawiaków. Z czasem, w związku z ogromną przewagą niemiecką, przychodziły trudne chwile, wyniszczające dla powstańców i cywilów walki miejskie i coraz większe zniszczenie miasta. Bezwzględność okupanta powodowała też, że zmieniały się nastroje społeczne, o co zresztą chodziło hitlerowcom. Jednak powstańcy walczyli mimo wszystko, poddając się ostatecznie po 63 dniach ciężkich walk. Swym heroizmem zadziwiali samych Niemców. Tragiczny los spotkał umęczoną i zniszczoną walkami Warszawę – miasto bohatera. Już po zakończeniu walk z rozkazu Hitlera Niemcy przystąpili do planowego jej zniszczenia. Kwartał po kwartale rabowane, a następnie burzone były budynki. Warszawa stała się Miastem Gruzów. Symboliczna jest również bierność Armii Czerwonej, która ze swoją ofensywą czekała na drugim brzegu Wisły aż do upadku Powstania.  Dramatycznie przedstawiają się dane dotyczące strat w ludziach. Według różnych szacunków w Powstaniu poległo 16 000 żołnierzy i od 150.000 do 200 000 ofiar cywilnych. Tak ginęli synowie i córki pokolenia wychowanego w II Rzeczypospolitej, składając w ten sposób najwyższą ofiarę za Ojczyznę.
Szanowni Państwo, składam dziś hołd wszystkim uczestnikom Powstania, jego przywódcom, żołnierzom wszystkich Batalionów i Zgrupowań, bezbronnym ofiarom cywilnym, warszawiakom i wszystkim tym, którzy na wieść o rozpoczęciu walk przedzierali się do stolicy z różnych stron Polski. Cześć Ich pamięci! Chwała bohaterom!”.

Antoni Czyżyk przewodniczący Rady Miejskiej mówił natomiast - Powstanie przeistoczyło się w 63 dni zaciekłej walki o niepodległość, wolność, godność, honor i ojczyznę. Choć zakończyło się militarną klęską, to jednak miało ogromne znaczenie w kontekście politycznym. Powstanie Warszawskie było próbą pokazania, że choć Polska została zniewolona, to jednak wciąż zachowuje swoją odrębność. Naszą powinnością jest pielęgnowanie pamięci o bohaterach tamtych czasów i przekazywanie tej historii kolejnym pokoleniom młodych Polaków. Nie wolno nam zapominać, że przeciwko rażącej sile wroga stanęli w większości młodzi ludzie. Słabo uzbrojeni, ale z wielką wolą walki i miłością do ojczyzny.

Po przemówieniach odczytany został Apel Pamięci, oddano również salwę honorową. Uroczystość zakończyła ceremonia składania kwiatów i zniczy przy Pomniku i utwór „Śpij kolego”.

Organizatorami uroczystości byli: Witold Wróblewski Prezydent Elbląga oraz Antoni Czyżyk Przewodniczący Rady Miejskiej.