Sprawa Elbląska. Niesiemy o niej pamięć

Sprawa Elbląska

Sprawa Elbląska - Sprawa Elbląska

Dziś odbyły się uroczyste obchody okrągłej, siedemdziesiątej rocznicy „Sprawy Elbląskiej”. Wydarzenia, które naznaczyły mieszkańców Elbląga stalinowskimi represjami wspominane były zarówno podczas specjalnej konferencji naukowej zorganizowanej w Ratuszu Staromiejskim przez gdański IPN, jak i podczas oficjalnych uroczystości przed obeliskiem poświęconym tamtej tragicznej historii.

Obchody 70. rocznicy "Sprawy Elbląskiej" - GALERIA ZDJĘĆ

Otwierając dziś rano konferencję w Ratuszu Staromiejskim prof. Mirosław Golon dyrektor gdańskiego IPN mówił: - Ta konferencja jest po to, by oddać hołd ofiarom Sprawy Elbląskiej. Ucierpiało wówczas wielu mieszkańców. Ponad 200 osób było aresztowanych, poszkodowanych w różny sposób szacuje się na tysiąc mieszkańców – rozpoczął prof. Golon. - W 1949 roku nie tylko nad Elblągiem, Warszawą, Polską, ale nad znaczną częścią świata zapanował komunistyczny reżim. I to komunistyczna ideologia jest powodem tego co się wydarzyło wtedy w Elblągu. W rozpoczynającej się wówczas „zimnej wojnie”, czy w dążeniu komunizmu do podboju dalszych części świata ważny był spokój na zapleczu. W tym znaczeniu wiele działań, nawet przypadkowych, traktowano jako sabotaż. Chodziło także o zniewolenie społeczeństwa – mówił mocno Golon – My historycy już w latach 90. XX wieku mieliśmy problem z dostępem do akt, to powoduje, że jesteśmy tak spóźnieni, że część świadków zmarła. Te pierwsze kilkanaście lat po 1989 roku zostało oddane w niepamięć.

- Sprawa Elbląska jest symbolem, takie sprawy w stalinowskiej Polsce były w każdym większym mieście, wiązały się one z prześladowaniami, torturami, więzieniem. Sprawców nie dosięgnęła sądowa sprawiedliwość, ale dosięgnie ich chociaż w ocenie historyków. Ponadto musimy o tej historii mówić, by kolejne pokolenia nie dały się skusić na totalitarną przygodę – zakończył Mirosław Golon

Natomiast przebywający z wizytą w Elblągu wice Mer miasta partnerskiego Compiegne, Eric Verrier zwrócił się do uczestników konferencji w następujący sposób – To dla mnie zaszczyt, że mogę uczestniczyć w tej konferencji, jako wielki przyjaciel Polski i Elblążan. Cieszę się, że po obu stronach widzę organizację i stowarzyszenia, które w różny sposób, także w formie konferencji, zajmują się historią, także tą dotyczącą czasów stalinizmu. W 1971 roku byłem w Polsce i widziałem, że jest inaczej niż przedstawiane to było we Francji W Compiegne są Polacy, którzy czują potrzebę powrotu do korzeni, ale też i tego co ich spotkało w Polsce. O „Sprawie Elbląskiej” dowiedziałem się rok temu, zacząłem czytać i zgłębiać tę historię. Zgłębiać historię to nasz obowiązek w stosunku do młodych. Ci którzy mają dobrą pamięć mogą myśleć o przyszłości – podkreślił Eric Verrier – Nasze kraje są przywiązane do wolności, ale to także wolność okupiona krwią. Polacy moi bracia, niech żyje Polska, niech żyje Francja – mówił z dumą Verrier

W imieniu Witolda Wróblewskiego prezydenta Elbląga uczestników konferencji powitał wiceprezydent Edward Pietrulewicz - Okazją do spotkania w tym gronie jest okrągła rocznica wydarzeń sprzed 70 lat – nazwanych „Sprawą Elbląską”. Poprzez poszczególne wystąpienia będziemy chcieli dowiedzieć się więcej o samych wydarzeniach, które miały miejsce w Elblągu po pożarze hali nr 20, jak i o kontekście, a więc czasach ponurego stalinizmu, w który wpisany był terror. Sprawa Elbląska naznaczyła miasto stalinowskimi represjami. Warto pochylać się nad tą historią tym bardziej, że przez resztę trwania komunistycznego ustroju, a więc blisko 40 lat, nie było przyzwolenia, aby przywoływać, opisywać, a zwłaszcza upamiętniać tamte wydarzenia.

Po pierwszej części konferencji jej uczestniczy przeszli na Skwer Sprawy Elbląskiej, gdzie odbyły się oficjalne uroczystości rocznicowe. Do zebranych, w imieniu prezydenta Elbląga głos zabrał ponownie wiceprezydent Edward Pietrulewicz, mówił m.in.

- Pragnę oddać dziś hołd wszystkim ofiarom „Sprawy Elbląskiej”. Nasza społeczność przywołuje tamte wydarzenia, które są gorzką lekcją funkcjonowania systemu stalinowskiego. Swoje myśli kierujemy dziś do Józefa Olejniczaka, który jest dla nas współczesnych świadectwem tamtych wydarzeń.

Jednocześnie dziękuję wszystkim, którzy dziś zebrali się w tym miejscu, aby pochylić się z zadumą nad trudnym losem elblążan końca lat czterdziestych XX wieku. Dziękuję tym, którzy utrwalali pamięć o Sprawie Elbląskiej, w szczególności Pani Grażynie Wosińskiej, która wykonała wspaniałą pracę docierając do ludzi, spisując relacje, ustalając istotne fakty. Dziękuję organizatorom dzisiejszej konferencji, gdańskiemu IPN-owi za naukową refleksję nad tą historią. Dziękuję również firmie GE Power, która tak pięknie pielęgnuje tradycję Zakładów Mechanicznych, będą swoistym kustoszem pamięci.


Dzięki wszystkim tym działaniom pamięć o Sprawie Elbląskiej, My Elblążanie, niesiemy w kolejne pokolenia
– zakończył wiceprezydent
 
Natomiast Antoni Czyżyk przewodniczący Rady Miejskiej wskazywał – Sprawa Elbląska to wiele złamanych życiorysów i ludzkich tragedii. Wtedy prawdę o Sprawie Elbląskiej władze PRL skazały na zapomnienie. Prawda o niej ożyła w wolnej Polsce, a Elblążanie dali świadectwo tej historii przez odsłonięcie kamienia z tablicą upamiętniającą tamtą tragedię. Wokół tej historii urosło wiele mitów i nieporozumień. Dziś badacze tego tragicznego wydarzenia odkrywają i pokazują fakty, a my jako nasze mement ocalamy od zapomnienia prawdę dla potomnych.

Głos zabrał również Daniel Lewandowski kierownik Biura Konstrukcyjnego Turbin Parowych GE Power- Sprawa Elbląska rozpoczęła się 70 lat temu od pożaru hali za, która jest tuż za naszymi plecami. Nasza firma czuje się kontynuatorem tradycji Zakładów Mechanicznych i dla tego z okazji okrągłej rocznicy zrealizowaliśmy szereg działań mających upamiętnić tamte wydarzenia. Stąd pomysł konferencji, przygotowania wystawy archiwaliów i wreszcie ufundowania i odtworzenia tablicy na obelisku Sprawy Elbląskiej. Liczymy, że te działania pogłębią pamięć o tej historii i przechowane zostaną dla kolejnych pokoleń – podkreślił Lewandowski

Chwilę później nastąpiło oficjalne odsłonięcie nowej tablicy na obelisku, a całą uroczystość zakończyła ceremonia składania kwiatów i wieńców.