ELBLĄSKIE ZIELONE PYTANIE – Grudzień 2018

elbląskie zielone pytanie

elbląskie zielone pytanie - elbląskie zielone pytanie

W tym miesiącu Elbląskie Zielone Pytanie, wyjątkowo, bo świątecznie prezentuje historię choinki bożonarodzeniowej i podsumowuje listopadowe pytanie dotyczące jeży. Natomiast kolejne pytanie konkursowe przedstawimy już w styczniu.

Wielkie i całkiem malutkie, jodły, świerki, i sosny – nikt z nas nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez choinki.
W okresie przedświątecznym iglaste drzewka otaczają nas na każdym kroku. Skąd u nas zwyczaj ubierania choinki? Jaka jest historia tej najpopularniejszej bożonarodzeniowej dekoracji? Wielu z nas zastanawia się co roku, jaka choinka – żywa czy sztuczna? Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety.

Jest wiele teorii na temat genezy zwyczaju dekorowania choinek. Najstarsze informacje o drzewku przyozdabianym na Boże Narodzenie pochodzą z XV-i XVI-wiecznych kazań kościelnych. W tamtych czasach mieszkańcy Alzacji ustawiali w domach drzewka iglaste i przyozdabiali je naturalnymi ozdobami (jabłuszkami, ciasteczkami czy ozdobami z papieru). Jeszcze w XVI w. ustrojona choinka była rzadkością, widywaną jedynie w bogatszych domach. Z czasem zwyczaj ubierania drzewka w czasie Świąt Bożego Narodzenia zyskiwał na popularności.

Dawno, dawno temu…
Niektórzy uważają, że historia choinki bożonarodzeniowej sięga jeszcze czasów antycznych. W starożytnym Rzymie mieszkańcy podczas obrzędów, by udobruchać boga urodzaju, ozdabiali drzewa liściaste bluszczem i laurem. U Celtów taką rolę pełniła jemioła. Egipcjanie świętując najkrótszy dzień w roku – przesilenie zimowe, znosili zielone liście palm daktylowych do swoich domów jako symbol „triumfu życia nad śmiercią”. Dla druidów żywe gałązki ostrokrzewu oznaczały wieczne życie, a w mitologii nordyckiej symbolizowały odrodzenie boga światła i piękna – Baldera. Choinki, głównie świerki i jodły, pojawiły się znacznie później. Uznaje się, że to niemieccy protestanci jako pierwsi zaadaptowali zwyczaj strojenia drzewka, później ich śladem podążali inni.

Jednak prawdziwą popularność choinka zyskała dzięki świętemu Bonifacemu, mnichowi, który w VIII wieku nawracał pogan żyjących na terenie dzisiejszych środkowych i wschodnich Niemiec. Według legendy św. Bonifacy nawracając pogańskie ludy ściął potężny dąb, który dla Germanów był drzewem świętym. Upadający dąb zniszczył wszystkie rosnące wokół niego drzewa za wyjątkiem małej jodełki. – Widzicie, ta mała jodełka jest potężniejsza od waszego dębu. I jest zawsze zielona, tak jak wieczny jest Bóg dający nam wieczne życie. Niech ona przypomina wam Chrystusa – miał powiedzieć w trakcie kazania misjonarz. Czy tak było naprawdę – nie wiadomo. W każdej religii choinka była symbolem czegoś innego i brak jest jednoznacznych potwierdzeń z historii.

Z ziemi niemieckiej do polskiej
Zwyczaj ubierania choinki (zwykle dopiero w dzień Wigilii) szybko rozpowszechnił się w całej Europie. Jednak w Polsce choinka pojawiła się dość późno, bo dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Tradycję bożonarodzeniowego drzewka „zawdzięczamy” kolonistom niemieckim, którzy pojawili się u nas w podczas zaborów. Początkowo choinkę można było spotkać głównie u warszawskiego mieszczaństwa. Stamtąd zwyczaj przeniósł się do domów polskiej szlachty i magnaterii. Co lubili przystrajać Polacy? Drzewkiem była najczęściej jodła, którą gospodarz przynosił w wigilijny ranek. O choince mówiono, że jest „ukradziona” innemu światu, bowiem za taki uważano las i miała przynieść „złodziejowi” szczęście. Dla wierzących stała się chrześcijańskim symbolem drzewa rajskiego. Przez swoją zieleń zachowywaną nawet w zimie stała się symbolem Chrystusa jako „drzewa życia”.

Na wsi choinki pojawiły się dopiero w okresie międzywojennym (Polska południowa i centralna), wypierając tradycyjną polską ozdobę, jaką była podłaźniczka. Podłaźniczka to przyozdobiony czubek jodły, świerka lub sosnowa gałązka, który wieszało się pod sufitem. Dzieci w wigilijny wieczór wieszały gałązkach: ciastka, czekoladki, owoce, jabłka, kolorowe opłatki i słomiany łańcuch. Wierzono, że podłaźniczka ma magiczną moc i uchroni dom od chorób i nieszczęść. Wyschniętej ozdoby nigdy nie wyrzucano, a jego pokruszone gałązki dodawano do zwierzęcej karmy lub zakopywano w polu, wierząc, że przyniesie to urodzaj.  

Magiczna moc ozdób
Początkowo choinkę przystrajano ozdobami naturalnymi: jabłuszkami, pierniczkami, orzechami, zabawkami ze słomy i papieru. Ich dobór nie był przypadkowy – takie ozdoby miały zapewnić rodzinie pomyślność w nadchodzącym roku. Każda z ozdób pojawiająca się na choince miała swoje znaczenie. Jabłuszka nawiązywały do rajskiego owocu. Dzwoneczki miały symbolizować dobre nowiny, a postaci aniołków – bożą opiekę. Łańcuchy miały przypominać o zniewoleniu ludzi grzechem, z drugiej strony wierzono, że cementują więzi rodzinne. Oczywiście najważniejsza była gwiazda betlejemska, która zaczęła pojawiać się na szczycie drzewka dopiero pod koniec XIX wieku. Miała pomagać zbłądzonym wędrowcom, w szczęśliwym powrocie do domu. Oprócz tego na drzewku pojawiały się pierniczki, piórka, wydmuszki, słoma i wiele innych rzeczy, a strojeniem choinki zajmowały się głownie dziewczęta.

Obecnie, z braku czasu nie robimy ozdób świątecznych, tylko kupujemy gotowe dekoracje. Sztuczne bombki i ozdoby wyparły zwyczaj przystrajania drzewka rękodziełami. Jednak jest nadzieja! Do łask powróciły specjalnie wypiekane na tę okazję pierniczki, a także figurki z czekolady i marcepana. Wielu miłośników rustykalnego stylu, wiesza na choince cepeliady w postaci figurek z masy solnej, ludziki ze słomy oraz papierowe łańcuchy.

Chyba nikt dziś nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez przystrojonego drzewka. Pomimo tego, iż tradycja ubierania choinki znacznie ewoluowała, to w trakcie przyozdabiania drzewka nadal powracamy do bajkowego świata Bożego Narodzenia, który pamiętamy z dzieciństwa.

W ubiegłym miesiącu Zielone pytanie było następujące: Czy jeże są w Polsce objęte ochroną gatunkową?
Z pośród nadesłanych odpowiedzi wylosowano zwycięzcę listopadowej edycji – Panią Hannę, która udzieliła prawidłowej odpowiedzi:  Jeż wschodni oraz jeż zachodni są częściowo objęte ochroną gatunkową od 2014 roku.

Ponadto w konkursie plastycznym pn. ELBLĄSKIE ZIELONE PYTANIE Junior w listopadzie, którego tematem przewodnim było hasło ”Co robią jeże zimą?”, wyróżniono wszystkie 52 prace uczniów, wręczając każdemu
z uczestników mikołajkowe prezenty.

Najwyżej oceniono prace to:

w kategorii przedszkola/ośrodki szkolno-wychowawcze:

Jessica Brągiel – Przedszkole Nr 3
jessica brągiel

jessica brągiel - jessica brągiel


Sebastian Cieszkowski – SOSW Nr 1

Sebastian Cieszkowski
Sebastian Cieszkowski - Sebastian Cieszkowski


Monika Smołynieć – SOSW nr 2
Monika Smołynieć
Monika Smołynieć - Monika Smołynieć



w kategorii szkoły podstawowe/gimnazja:

Maja Jóźwiak – SP Nr 6
Maja Jóźwiak
Maja Jóźwiak - Maja Jóźwiak


Emna Dandani – SP Nr 6
Emna Dandani
Emna Dandani - Emna Dandani


Hanna Szilling – SP Nr 9
Hanna Szilling
Hanna Szilling - Hanna Szilling


Daniel Januszkiewicz SP Nr 23
Daniel Januszkiewicz
Daniel Januszkiewicz - Daniel Januszkiewicz

Dziękujemy za odpowiedzi i przesłane prace. Gratulujemy!
Kolejne Zielone Pytanie już w styczniu, a tymczasem Radosnych Świąt i Szczęśliwego Nowego 2019 Roku.